wtorek, 13 lutego 2007

Pięć zasad dyscypliny finansowej

Niżej przedstawiam pięć podstawowych zasad dyscypliny finansowej. Jeśli chcesz oszczędzać pieniądze,
aby potem je inwestować, musisz od dzisiaj wprowadzić dyscyplinę finansową. Chcesz oszczędzić trochę pieniędzy?
Wprowadź następujące rygory:

Notuj dochody i wydatki

Przygotuj zeszyt, albo arkusz kalkulacyjny w którym jak dobry księgowy będziesz notował dochody i wydatki.
Jeśli masz Excela albo OpenOffice Calca to nie będzie to problemem. Jeśli nie będziesz kontrolował wydatków, to dużo
pieniędzy ucieknie ci niezauważonych.

Gotówkę trzymaj w banku

Z własnego doświadczenia wiem, że jeśli nie ma kontroli wydatków a oszczędności trzymam "pod cegłą" to bardzo łatwo ulegam
pokusie i wydaję zwyczajnie oszczędności. Dlatego pieniądze powinny znaleźć się jak najszybciej na koncie osobistym, a jeśli
nie zamierzasz ich wydawać w najbliższym czasie - warto je zainwestować. Postępuj W myśl zasady "czego oczy nie widzą tego sercu nie żal".

Planuj i kontroluj wydatki

Zrób miesięczny plan wydatków. Powinien zawierać stałe pozycje, takie jak czynsz, opłaty za energię, paliwo do samochodu itp. W ten sposób
od razu zobaczysz ile pieniędzy zostaje ci do rozdysponowania. Przewiduj też rzadsze wydatki, np OC samochodu, opłaty za domeny. Rozbijaj
je na mniejsze miesięczne sumy. Dzięki temu jednorazowy wydatek np 400zł na OC nie będzie taki bolesny.

Szukaj oszczędności

Tutaj wiele wyjaśnień nie trzeba. Najwięcej można oszczędzić jeżdżąc samochodem tylko tyle ile niezbędne. Jeśli dojeżdżasz do pracy, możesz
zabierać kilku znajomych i dzielić się kosztem dojazdu. Wyjdzie taniej. To samo dotyczy energii elektrycznej. Kup energooszczędne żarówki.
Zyskach naprawdę wiele. Ostatnim hitem są żarówki zrobione z diod LED. Pobierają max. 3 Waty. Światła jest dużo mniej niż z zwykłych żarówek,
ale nie zawsze tak duża jego ilość jest potrzebna. W korytarzu moim zdaniem spokojnie wystarczy 3W. Różnica między 3 a 30 W to 10 razy!. Kilka
taki zabiegów i zostaje ci kolejne parę złotych na rachunku za energię. Pomysłów można tutaj mieć całą masę.

Trzymaj zapas pieniędzy na nieprzewidziane wydatki

Jeśli inwestujesz oszczędności, to musisz brać pod uwagę nieprzewidziane wydatki. Wszystko kosztuje
i nikt nie będzie nas niańczył jeśli nie będzie pieniędzy właśnie na leki. Choroby, leki i lekarze to tylko mały przykład. Takich sytuacji może być
więcej. Dlatego ustal jakiś żelazny zapas gotówki, która będzie czekać na takie chwile. Wtedy będziesz spał spokojnie, wiedząc że masz zabezpieczenie
na sytuacje kryzysowe.

sobota, 20 stycznia 2007

Dlaczego mówi się, że pieniądze pracują

W świecie finansów istnieje pojęcie "procentu składanego". Najprościej mówiąc odsetki, które nalicza bank od zgromadzonego kapitału doliczane są przy następnej kapitalizacji do tego właśnie kapitału. W efekcie po pierwszej kapitalizacji mamy więcej pieniędzy, od których potem będą liczone odsetki.

W.g. Wikipedii:
procent składany to sposób oprocentowania wkładu pieniężnego K, polegający na tym, że np. roczny dochód w postaci odsetek jest doliczany do wkładu i procentuje wraz z nim w roku następnym.

Po n latach (kapitalizacja - czyli naliczanie odsetek po każdym pełnym roku) wkład K jest równy:

, gdzie r to stopa procentowa.

Jeśli kapitalizacja odsetek następuje m razy w roku, to wkład jest równy:



Jeśli kapitalizacja odsetek jest ciągła, to wielkość wkładu K po n latach dana jest wzorem:
, gdzie e=2,7182818... to liczba Eulera (podstawa logarytmu naturalnego).


Zarabianie pieniędzy a oprocentowanie

Kapitał gromadzony w twoich oszczędnościach dewaluuje się. Niestety inflacja jak niska by nie była powoduje spadek wartości pieniądza. Trzymając pieniądze w skarpecie albo pod cegłą możesz co najwyżej stracić. Dlatego warto pomyśleć o ulokowaniu kapitału w taki instrument finansowy, który przynajmniej nie przyniesie strat. Dobrze, żeby wręcz przyniósł zysk, bo w końcu o to nam chodzi. Trzeba przy tym pamiętać, że realne oprocentowanie lokaty będzie zawsze niższe niż podaje to bank. Powodem jest właśnie inflacja. Dlatego warto znać zawsze mniej więcej stopę inflacji, abby szybko policzyć zysk. Czyli np bank oferuje nam na lokacie 5% w stosunku rocznym. Od tego musimy odjąć inflację, np. 2% rocznie i wychodzi, że realnie otrzymamy tylko 2%, czyli połowę!!.

Kiedyś, za czasów komuny (teraz mamy socjalizm), popularna była lokata bankowa. Wpłacało się pieniądze do banku i czekało na krociowe zyski. Teraz to nie wystarczy, ponieważ oprocentowanie lokat jest tak niskie, że bardzo często nie pokrywa ono nawet inflacji. Jeśli do tego doliczymy jeszcze koszt prowadzenia rachunku, to wyjdzie, że dopłacamy do interesu. Teraz to już nie wystarcza, wymagamy większych zysków, a to wymaga lepszego zarządzania pieniędzmi.

wtorek, 9 stycznia 2007

Przełom roku

Tzw. analitycy giełdowi szczekają różnymi głosami co do prognoz na 2007 rok. Jedni, że na giełdzie będzie bessa a inni, że hossa. Ani jednym ani drugim nie należy wierzyć. Zwłaszcza jeśli inwestujemy w akcje lub fundusze akcyjne. Przy długoterminowych inwestycjach takie "chwilowe" wahania kursów lub nawet lekkie straty nie są niczym nadzwyczajnym. Moim zdaniem błędem jest nagłe wycofywanie się z inwestowania przez co wrażliwszych inwestorów. Warto wtedy uzbroić się w cierpliwość i zwyczajnie przeczekać cięższy czas a po bessie prawie zawsze jest hossa, więc kapitał sam odrobi straty.
W sytuacji, gdy rzeczywiście zaczyna się załamanie na rynku kapitałowym wtedy warto zastanowić się nad wycofaniem kapitału z akcji oraz konwersji jednostek funduszów inwestycyjnych na mniej agresywne. Tego typu fundusze są mniej podatne na skoki kursów akcji, gdyż mają w nich ulokowane mniej środków niż np. zrównoważone albo stabilnego wzrostu.

czwartek, 30 listopada 2006

Ryzyko, wybór strategii i instrumentów

Różne źródła i autorzy różnie przedstawiają ryzyko inwestycyjne. Im większe jesteśmy w stanie je ponieść, na tym większe zyski możemy liczyć. Jednak przy większym ryzyku wahania zysków są większe.

Na początek warto zastanowić się i dokładnie przemyśleć stan swoich finansów. Należy też uwzględnić swoje plany i cele, na które będziemy oszczędzać. Pozwoli to oszacować koszty i zyski. Jednym słowem- zrób bilans. Ile kasy masz i ile chcesz mieć. Do tego dodaj to co możesz co miesiąc odłożyć i masz wsad do policzenia zysku. Dobrym sposobem policzenia ew. zysków są narzędzia inwestycyjne. Tam na różne sposoby obliczysz np minimalną comiesięczną wpłatę, konieczną do zarobienia określonej kwoty. Te narzędzia bardzo dobrze działają na wyobraźnię. Mogą pomóc też w wyrbaniu właściwego i optymalnego dla ciebie funduszu.

Oczywiście piszę tu tendencyjnie pod kątem funduszy inwestycyjnych. Jednak ta zasada obowiązuje też w przypadku innych instrumentów finansowych. Również akcji.